Obserwatorzy

piątek, 4 marca 2011

Narzutka a może raczej nadziejka :)

W sumie nie wiem czy to narzutka czy bardziej nadziejka- rękawy są czyli raczej to drugie a do tego jest w kolorze nadziei, więc niech będzie, ze nadziejkę mam na grzbiecie.


Nadziejka z kwiatkiem- kwiatek to ufilcowana śliczna broszka, której autorką jest elka j. z Maranciaków.


Włóczka- Rainbow Alize, druty 6mm. Robótka z tych szybkich i przyjemnych.


Robiłam "na oko", wierząc, że tak czy siak pasować musi.


Pasy kolorów układają się w pionie, bo tak im przykazałam.


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


narzutka


 


Nadziejka skończona, więc teraz na tapetę idzie serwetkowiec- zobaczymy co tym razem mi wyjdzie.

czwartek, 3 marca 2011

Wawrzon się zawzion, czyli powtórka z rozrywki :)

Nie tak dawno temu pokazywałam białą bluzeczkę zrobioną z Soni Light. Wyszła na mnie za duża.


Na szczęście pasuje na Mamę.


Obiecałam sobie, że zrobię ponownie taką samą dla siebie. Niestety białej Soni już nie dostałam a szkoda, bo po tamtej pozostał mi prawie cały motek.


Kupiłam Angorę Nako. Gryzie, ale nie przeszkadza mi to.
Biała, ale w porównaniu z Sonią wcale nie taka ta biel biała ;) 
Cieńsza od Soni, wydajniejsza- zużyłam ciut ponad 15 deko. Druty 3 mm.


Żeby nie mieć z Mamą identycznyc bluzeczek troszkę moją tym razem zmodyfikowałam.


Rękawy zrobiłam długie a nie 3/4. Ażur na rękawach leci tylko dołem. Pasy ażurowe przedzielone wypukłym wzorem. Pasów ażurowych mam tym razem cztery a nie trzy.


Jakie to szczęście, że ta za duża była z miłej Soni, gdyby to był ten żarciuch, to nie wiem co bym z bluzką zrobiła- Mama gryzących włóczek nie założy :)


Moja nowa wygląda tak-


bluzeczka


bluzka


bluzka


bluzka


bluzka


bluzka


bluzka


bluzka


bluzki


Wyżej widać wszystkie różnice między obiema wersjami :)


bluzka


bluzka


bluzka


bluzka


 


i jeszcze takie coś mi podlazło pod aparat :)))


 


kizia


 


Może jutro pokażę narzutkę z Rainbow Alize a kolejna dzierganka- o ile coś z tego wyjdzie- to będzie serwetkowiec, który obiecałam sobie powtórzyć, bo też na mnie wisiał jak na wieszaku a na Mamie leży tak-


serwetkowiec


serwetkowiec


serwetkowiec


serwetkowiec


serwetkowiec


serwetkowiec


 


Ciekawe jak mi wyjdzie nowa wersja serwetkowca. W tym była idealna długość, ale szerokość nawet jak na fason kimonowy za duża dla mnie. Niestety gdy zrobię węższy, to automatycznie będzie krótszy. Może uda mi się dołem motyw jednego liścia dodać, może coś innego wykombinuję, bo nie chciałabym ściągacza robić.


Zobaczymy, najwyżej ten kolejny serwetkowiec zostanie sprezentowany krasnoludkowi jakiemuś :)


Buziaki dla wszystkich, którzy do mnie zaglądają.


Niedługo na blogu pojawią się cukierasy do rozdania :)

czwartek, 17 lutego 2011

Ciuszek dla ośmiornicy

Osiem dziur na osiem macek, ośmiornicy nie mam na stanie, więc sama robię za modelkę :)


Bardzo szybciutki sweterek. Niecałe trzy dni roboty.


Włóczka mięciuteńka- Naturel Cotton Rozetti. Zużyłam niecałe 4 motki.


Druty 4mm. Kolor ciemny fiolet/ śliwka. Na żadnym zdjęciu nie wyszedł kolor taki jak powinien :(


 


Oryginał, który mnie zauroczył, wygląda tak-


sweter


Sweterek robi się w całości od góry dookoła.


Moja wersja-


sweterek


dżemper


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


sweter


Skoro już tak wlazłam w te moje roślinki, to choć jeden kącik mojego pokoju pokażę :)


W innych kątach jest jeszcze więcej zieleniny :(


rośliny


rośliny


rośliny


rośliny


To naprawdę tylko mały procent roślinek z mojej sypialni :)


Czuję się jak małpiszon w dżunglii, do szczęścia tylko mi ośmiornicy brakuje :)


(ponoć są bardzo inteligentne, sympatyczne i lubią się bawić :)))


Swoją drogą, osiem rąk by się przydało, albo dziesięć ;)


Dziękuję za przemiłe komentarze.


Irenekaba- poprawiłam adres bloga w linkach.

piątek, 11 lutego 2011

Kelmscott- nie taki diabeł straszny

Dziękuję za wszystkie tak serdeczne komentarze. Dziękuję za wyróżnienie otrzymane od irenekaba. To takie bardzo miłe.


Z tymi wyróżnieniami niestety mam problem- tyle wspaniałych blogów, że nie potrafię wybrać komu je przekazać. Przeważnie zawalam sprawę i nie przekazuję ich dalej :(


Proszę więc o nie przyznawanie mi wyróżnień, dla mnie największa radość, to to, że do mnie zaglądacie :)


 


Pochwalę się moim ostatnim drucianym dokonaniem.


Bałam się zabrać za ten model, jednak o dziwo nie sprawił mi żadnych problemów.


Do kołnierza podchodziłam jak do jeża- niepotrzebnie. Robiłam ściśle wg schematu i od razu wyszedł taki jaki miał wyjść.


Włóczka- Sonia Normal, kolor koralowy, druty 4,5mm, wyszło zaledwie 35 dag. Miałam 50dag i bardzo się bałam, że zabraknie a tu  niespodzianka- starczyło i jeszcze półtora motka zostało.


Rozmiar najmniejszy.


Poniżej moja wersja Kelmscotta :)


Nieskromnie przyznam, że mnie się podoba i nawet dziwaczny kolor mnie nie razi ;)


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


kelmscott


Aparat fotograficzny mi zastrajkował jakiś czas temu. Wyłamały się plastikowe zatrzaski trzymające klapkę zamykającą baterie.


Trzymanie klapki w czasie robienia zdjęć jest kłopotliwe. Tymczasowo zaklejam plastrem jednak baterie odpychają klapkę i plaster czy taśma klejna nie dają rady utrzymać jej zamkniętej. Patent zdaje egzamin do trzech/ czterech zdjęć :(


Aparat co chwilę się wyłącza :(


Że też musieli dać plastikowe części w miejscu, które tak często trzeba otwierać przy wymianie akumulatorków :(


Wracając do Kelmscotta- tak mi się go przyjemnie robiło, że może zrobię jeszcze jeden w spokojniejszym kolorze. Bo ten kolorystycznie do niewielu spódnic czy spodni pasuje.


Sweterek byłby szybciej zrobiony, ale nie miałam głowy do robótek przez te ostatnie problemy z forum i bombardującymi nas botami.