Obserwatorzy

wtorek, 11 listopada 2008

Serwetkowy golfik w nowym wydaniu ;)

Rękawy przerobione, zwyczajnie i bez wodotrysków :)
Takie chciałam zrobić od początku i w końcu mam, to co chciałam. Włóczkę wykorzystałam do ostatniego centymetra.


Mnie ta wersja lepiej odpowiada.


Fotki zwariowane- słońce raziło w ślipia niezależnie czy ustawiłam się przodem, bokiem, czy tyłem :))) Wiatr szarpał mnie za czuprynę. Sąsiedzka kotka- Penelopa domagała się pieszczot i gdy przykucnęłam, to od razu mi na kolanach lądowała dziabiąc z rozkoszy pazurkami poprzez moje portki. Na dodatek jak zwykle zapomniałam o kapciach ;)


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


Wiem, ze tam gzie jest Pena, to sweterka praktycznie nie widać, ale musiałam ją tu wrzucić, żeby choć cokolwiek ładnego pokazać :))))


I jak może tak być??? Ja już nie potrafię obiektywnie na niego spojrzeć :(

poniedziałek, 10 listopada 2008

Gniot, ot i tyle...

Miało być cudo i co????

Dawno nie miałam tak nieudanej robótki

Sweterek serwetkowy robiło się błyskawicznie, bez prucia i poprawek, za to teraz czeka mnie prucie przynajmniej samych rękawków a jak się wkurzę to całości.

Włóczka, to resztka Sportimo 50% wełny i 50% akrylu. Na sweterek poszło około niecałe 20dag. Druty 4,5mm.
Z drutami zrobiłam już pierwszy błąd- mogłam o wiele wcześniej przejść na drut z żyłką a ja jak uparty osioł do oporu robiłam na pięciu drutach. Choć starałam się robić ściśle, to i tak widać miejsca, w których przechodziłam na sąsiedni drut. Gdybym miała cieńszy komplet drutów, to może byłoby lepiej. Najgorsze, ze te miejsca wypadły akurat na gładkim dżerseju :(

Rękawki od początku miały być inne, niestety poszłam na łatwiznę, zrobiłam całkiem proste a że są kruciutkie, więc jakoś mi górą odstawały więc w ostatnim rzędzie je ściągnęłam rzędem półsłupków i... wyszło jeszcze gorzej.

Jutro je pruję i wracam do wersji, którą chciałam zrobić od początku.

A teraz prezentuję GNIOTA

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

Ogólnie wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr........

Jutro albo pokażę gniota z przerobionymi rękawkami, albo pięknie zwinięty kłębek

sobota, 8 listopada 2008

Dwa sweterki

Długo się nie odzywałam, gdy zdrowie siada, to i pisać się nie chce.

Cały czas oczywiście coś tam sobie dłubię.

Ambitniejszych planów jeszcze nie zrealizowałam. Póki co wykończyłam prawie całkowicie włóczki melanżowe.

Tym razem powstały dwa sweterki z Elizy Aniluxu.
Oba robiłam drutami 6 mm.

Na ciemniejszy poszło równo 50dag, na ten drugi 70dag- w tym wypadku dużo włóczki zeżarł ozdobny kołnierz.

Początkowo nie planowałam łączyć dwóch kolorów, jednak gdy zrobiłam ciemniejszy sweter przekonałam się, że na to co planuję nie starczy mi zakupionej włóczki.

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

Rękawy dołem są bufiaste, kołnierz robiłam dziwacznie- zrobiłam cztery długie pasy 15cm x około 1m (dwa jaśniejszego koloru, dwa zieleni) i zwyczajnie splotłam z nich luźny warkocz. Zszyłam bok i przyszyłam do dekoltu. Wszelkie zszywanie i przyszywanie robię szydełkiem :)))

Drugi sweterek, który powstał z tydzień temu ma troszkę inny "kołnierz". Długi pas 15cm x 130cm zawiązany jako taka szarfa i przyszyty wokół dekoltu. Rękawy to zwyczajna szydełkowa siatka.

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

Z melanżami koniec :)

Teraz robię golfik "serwetkowy", powinnam szybko skończyć, bo łatwo się go robi.

Nie wiem tylko czy mi się spodoba, bo to co już mam jakoś mi się nie widzi a mam cały przód gotowy, hmm... 

No i wreszcie zabieram się za ambitniejsze dziełka ;) 

poniedziałek, 27 października 2008

Medaliony

Oj, te Medaliony... 

Miałam mnóstwo planów związanych z tym wzorem, jednak tak mnie ten bordowy kolor włóczki zniechęcił, że nie chciało mi się wprowadzać żadnych modyfikacji, trzymałam się wiernie opisu z Vogue knitting (wiosna/lato 2008).
Jedynie rękawy w oryginale- 3/4, zrobiłam normalnej długości.

Długo robiłam toto, bo jakoś nie miałam serca do tej włóczki. Myślałam, ze uda mi się jej wreszcie pozbyć- nic z tego zostało równo 30dag. 

Na sweterek poszło też około 30dag. Włóczka, jak już wcześniej pisałam- Mimoza (100% akryl). Robiło się z niej bardzo dobrze, tylko ten kolor, który już mi sie przejadł. Lubię bordo, ale ileż można ;)
Druty 4,5mm.

Wzór na fotkach, po ich pomniejszeniu jest bardzo słabo widoczny. Szkoda, bo to właśnie wzór jest ozdobą tego sweterka.

sweter medaliony 

 

sweter medaliony

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

sweter medaliony 

Teraz wreszcię dorwę się do nowych włóczek i troszkę poszaleję :))))