Obserwatorzy

środa, 15 lipca 2009

Na bis- sukienka dla Mamy ;)

Dzisiaj wpis króciutki.


Zrobiłam dla Mamy sukieneczkę. Mama broniła się przed sesją zdjęciową, ponieważ nie ma halki w odpowiednim kolorze- ma same jasne a do tej sukni chce ciemną.


Haleczkę już zamówiłam w jakimś sklepie Internetowym a póki co takie robocze fotki, żeby tylko pokazać jak mi kieculka wyszła ;)


Włóczka- znowu muszę napisać- nie wiem jaka. Dostałam ją w prezencie, wydała mi się ciekawa i przerobiłam na sukienkę ;)


Szydełko 3mm, w porywach do 4mm (od pasa w dół).


Włóczka z daleka wygląda jak błyszczący brąz w rzeczywistości jest skręcona z trzech nici- czarnej, czerwonej i hmm... żółtej/seledynowej.


Mama ma trochę więcej ciałka niż ja, przede wszystkim ma czym oddychać, za to jest niższa.


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


sobota, 11 lipca 2009

Skończona spódnica i nie tylko...

Niektórzy już widzieli fotki gotowej spódnicy inni jeszcze nie, więc teraz mają okazję.


Dała mi ona popalić, ale cieszę się, że udało mi się dobrnąć do końca.


Po przygodzie z innym odcieniem dokupionej włóczki straciłam zapał do tej spódnicy.


Poza tym robiłam ją akurat w najgorsze upały i zapewniem, ze siedzenie pod takim kawałem dzianiny plus ciągnących się 10 kłębków a wszystko na drucie z żyłką nie było przyjemne.


Fotki spódnicy na płasko na świeżo wypucowanym dywanie ;)


spódnica


spódnica


spódnica


spódnica


spódnica


Cieszę się, bo nowa Właścicielka napisała mi, że jest zadowolona.


Ja mam tylko obawy, że ta spódnica będzie się bardzo naciągała pod wpływem własnego ciężaru- poszedł na nią prawie kilogram włóczki :(


Robiłam ją baaaardzo długo.


Tymczasem teraz w dosłownie dwa dni ulęgła mi się szydełkowa sukieneczka.


Włoczka mięciutka w srebrnym kolorze. Nie wiem jaka, bo z odzysku.


Z sukieneczki jestem zadowolona, może figura nie taka jaka być powinna- dołem jest mnie zdecydowanie za dużo, jednak do sukienki zastrzeżeń nie mam. Tylko jedno- zmiana szydełka na grubsze z 4mm na 5mm (nie wiem co mnie podkusiło) wypadła akurat w miejscu, gdzie jestem najszersza... Mówi się trudno.


sukienka


sukienka



sukienka


sukienka


sukienka


sukienka


a na koniec powtóreczki frywolne ;)


frywolitka


frywolitka


opale


frywolitka


frywolitka


kolczyki


Na koniec miły obowiązek- bardzo dziękuję enigmie4545 za wyróżnienie mojego bloga  za- jak napisała- ciekawe pomysły, kreatywność i inspiracje :)



Dziękuję :)


Znowu mam problem jakie blogi wybrać, bo jest za dużo tych zasługującyc na wyróżnienie...

poniedziałek, 22 czerwca 2009

Wrrrrrrrrrrrrrrr....

Wyrrr, wyrrr i jeszcze raz wyrrrrrrrr i ogólnie wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr....


Dostałam bojowe zadanie zrobienia spódnicy, długiej, szerokiej i na dodatek z pełnego koła. Spódnica ma być zrobiona wzorkiem, którym robiłam kiedyś bluzeczkę z futerkowym kołnierzem.


Otrzymałam 50dag Pearl w jasnym fiolecie, było wiadomo, że będzie jej za mało.


Zanim dostałam przesyłkę z kolejnymi dokupionymi 5 motkami Pearl miałam już taki kawał spódniory (fotka robocza, robótka jeszcze nie "uklepana")-


spódnica


Otworzyłam paczkę i... z "moimi" motkami zgadzała się tylko nazwa i numer koloru...


Odcień sporo ciemniejszy, włóczka jakby ciut grubsza, choć ilość metrów na wagę identyczna, do tego ta pierwsza jaśniejsza ma lekko połyskliwą nitkę a ta duga matowa za to miększa.


Niestety inna seria i takie tego skutki. Pierwsze motki były kupione ponoć dawno temu i teraz szukaj wiatru w polu.


peonia


peonia


Sprułam to co miałam już zrobione- prawie połowa spódniory była już za mną. Teraz muszę kombinować jak te odcienie ze sobą połączyć sensownie.


Próbuję w ten sposób, że te niby kliny widoczne na fotce robię co drugi jaśniejszy, co drugi ciemniejszy, w sumie wypadnie pięć jasnych i pięć ciemnych.


 


Sama nie wiem czy to będzie strawne...


W każdym razie taki układ powinien chyba optycznie wyszczuplać sylwetkę.


Szczerze powiem, że to łączenie odcieni jakoś mi się nie widziało ani w poziomie (dół jasny taki jak miałam zrobiony a góra ciemniejsza) ani w pionie tak jak robię teraz :(


Nie lubię takich wypadków przy pracy.


 


-----


Persjanka- dziękuję za przywrócenie do rzeczywistości :)


Już poprawiłam Peonię na Pearl. Z Peoni robiłam ostatnią sukieneczkę do chrztu. Od tego prucia mózg mi się chyba zlasował :)

sobota, 13 czerwca 2009

Szydełkowa sukieneczka do chrztu i nie tylko ;)

Tak jak w temacie widać- powstała sukieneczka do chrztu, mogę mieć tylko nadzieję, że z rozmiarem trafiłam dobrze, bo niestety robiłam głównie na oko.

Nowa właścicielka ma a właściwie będzie miała za miesiąc 9 miesięcy, więc sukieneczka już taka troszkę większa.


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


sukienka do chrztu


A teraz coś bardzo nietypowego jak dla mnie, coś czego nie lubię :(


Zostałam poproszona o biżuterię szydełkową, nie przepadam za taką, ale cóz było robić ;)


biżuteria szydełkowa irlandzka


biżuteria szydełkowa irlandzka


biżuteria szydełkowa irlandzka


biżuteria szydełkowa irlandzka


biżuteria szydełkowa irlandzka


biżuteria szydełkowa irlandzka


 


Teraz muszę spełnić miły obowiązek- dziękuję Krzysi za wyróżnienie



Muszę pomyśleć komu przekazać pałeczkę, nie jest to łatwe zadanie, bo prawie wszystkie blogi, na które zaglądam zasługują na takie wyróżnienie.


Jak coś wymyślę, to dam znać ;)

Zaległości frywolitkowe

Dzisiaj zamierzam dodać dwa wpisy- jeden dotyczy zaległych frywolitek a kolejny szydełka, które dłuuuuugo leżało odłogiem :)

Zacznę króciutko od frywolitek- oczywiście sporo powtórek-


kolczyki frywolitkowe


frywolitki


frywolitka


frywolitki


frywolitki


frywolitki


frywolitki z ametystem


frywolitki


frywolitki


frywolitki


frywolitki


frywolitki


uffff, udało się uporać z frywolitkami i lecę do szydełka :)