Obserwatorzy

niedziela, 23 listopada 2008

Motylek czyli tęsknota za latem

Zatęskniłam za latem i za szydełkiem :)

Powstała bluzeczka motylkowa z trójkątnych elementów. Pomimo sporej ilości elementów, robótka szybko rosła.

Fotki nie pokazują prawdziwego koloru, gdy je robiłam było w domu dość ciemno, więc cykałam przy sztucznym świetle, jednak bez lampy błyskowej.

Motylka zrobiłam z Maxi, szydełkiem 1,5mm i wyszło mi 25dag.

Kolor nici w rzeczywistości jest taki-

maxi

Bluzeczka wyszła tak-

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

bluzka motylek

Tak się zastanawiam czy nie dorobić jeszcze jednego rzędu elementów dołem, nici mam i korci mnie, żeby bluzkę ciut przedłużyć, jak myślicie?

Jakoś tą robótką nie udało mi się lata przywołać, wręcz przeciwnie- Gdynia zasypana śniegiem.
Jakby tego było mało to w nocy była zwariowana burza- grzmiało, błyskało, co chwilę wichura zawiewała piekielnie i do tego grad kilka razy walił w okna a wszystko to powtarzało się kilka razy i trwało bardzo krótko może z minutę.
Kompletna cisza i spokój i nagle silny poryw wiatru aż okna trzeszczały i gradobicie przez pare sekund i znowu kompletna cisza i tak kilka razy. Kilka razy błysk taki, że nawet przez zamknięte powieki oślepiał.
Jakoś ta pogoda oszalała, nie pamietam, żebym kiedyś widziała burzę przy tej ilości śniegu

Naszyjnik frywolitkowy- czarnuszek

Wzór bardzo popularny, robiłam go już w różnych kolorach z różnymi dodatkami.
Jednak jeszcze nigdy nie zastosowałam w miejsce tradycyjnego zapięcia takiego patentu, który widać na fotkach :)

Osoba, dla której powstał ten czarnuszek chciała żeby był on zawiązywany na frywolitkowe sznureczki. Sznureczki miały mieć długość 6 cm, ja zrobiłam o centymetr dłuższe.

Jestem bardzo ciekawa jak ten patent się sprawdzi.
Starałam się robić sznureczki troszkę luźniej niż zazwyczaj, żeby nie było problemów z wiązaniem.

frywolitkowy naszyjnik

frywolitkowy naszyjnik

frywolitkowy naszyjnik

Kilka starszych rzeczy robionych tym wzorkiem-

frywolitkowy naszyjnik

w bransoletce ten sam wzór robiony podwójnie

frywolitka tatting

obróżka z bransoletką plus kolczyki

frywolitka tatting

Dwa naszyjniki- ten po lewej robiony Aidą 20-tką a ten po prawej 10-tką, widać różnicę :)

frywolitka tatting

frywolitka tatting

komplet z sieczką ametystu

frywolitka tatting

frywolitka tatting

frywolitka tatting

frywolitka tatting

To tylko kilka wybranych, ten wzór jest bardzo lubiany, wiec nawet nie potrafię zliczyć ile razy i w jakich wariantach go plątałam ;)

Jakby nie było- wiązanie na sznureczek to mój debiut :)))))

wtorek, 11 listopada 2008

Serwetkowy golfik w nowym wydaniu ;)

Rękawy przerobione, zwyczajnie i bez wodotrysków :)
Takie chciałam zrobić od początku i w końcu mam, to co chciałam. Włóczkę wykorzystałam do ostatniego centymetra.


Mnie ta wersja lepiej odpowiada.


Fotki zwariowane- słońce raziło w ślipia niezależnie czy ustawiłam się przodem, bokiem, czy tyłem :))) Wiatr szarpał mnie za czuprynę. Sąsiedzka kotka- Penelopa domagała się pieszczot i gdy przykucnęłam, to od razu mi na kolanach lądowała dziabiąc z rozkoszy pazurkami poprzez moje portki. Na dodatek jak zwykle zapomniałam o kapciach ;)


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


golf


Wiem, ze tam gzie jest Pena, to sweterka praktycznie nie widać, ale musiałam ją tu wrzucić, żeby choć cokolwiek ładnego pokazać :))))


I jak może tak być??? Ja już nie potrafię obiektywnie na niego spojrzeć :(

poniedziałek, 10 listopada 2008

Gniot, ot i tyle...

Miało być cudo i co????

Dawno nie miałam tak nieudanej robótki

Sweterek serwetkowy robiło się błyskawicznie, bez prucia i poprawek, za to teraz czeka mnie prucie przynajmniej samych rękawków a jak się wkurzę to całości.

Włóczka, to resztka Sportimo 50% wełny i 50% akrylu. Na sweterek poszło około niecałe 20dag. Druty 4,5mm.
Z drutami zrobiłam już pierwszy błąd- mogłam o wiele wcześniej przejść na drut z żyłką a ja jak uparty osioł do oporu robiłam na pięciu drutach. Choć starałam się robić ściśle, to i tak widać miejsca, w których przechodziłam na sąsiedni drut. Gdybym miała cieńszy komplet drutów, to może byłoby lepiej. Najgorsze, ze te miejsca wypadły akurat na gładkim dżerseju :(

Rękawki od początku miały być inne, niestety poszłam na łatwiznę, zrobiłam całkiem proste a że są kruciutkie, więc jakoś mi górą odstawały więc w ostatnim rzędzie je ściągnęłam rzędem półsłupków i... wyszło jeszcze gorzej.

Jutro je pruję i wracam do wersji, którą chciałam zrobić od początku.

A teraz prezentuję GNIOTA

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

golf serwetkowy

Ogólnie wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr........

Jutro albo pokażę gniota z przerobionymi rękawkami, albo pięknie zwinięty kłębek

sobota, 8 listopada 2008

Dwa sweterki

Długo się nie odzywałam, gdy zdrowie siada, to i pisać się nie chce.

Cały czas oczywiście coś tam sobie dłubię.

Ambitniejszych planów jeszcze nie zrealizowałam. Póki co wykończyłam prawie całkowicie włóczki melanżowe.

Tym razem powstały dwa sweterki z Elizy Aniluxu.
Oba robiłam drutami 6 mm.

Na ciemniejszy poszło równo 50dag, na ten drugi 70dag- w tym wypadku dużo włóczki zeżarł ozdobny kołnierz.

Początkowo nie planowałam łączyć dwóch kolorów, jednak gdy zrobiłam ciemniejszy sweter przekonałam się, że na to co planuję nie starczy mi zakupionej włóczki.

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

Rękawy dołem są bufiaste, kołnierz robiłam dziwacznie- zrobiłam cztery długie pasy 15cm x około 1m (dwa jaśniejszego koloru, dwa zieleni) i zwyczajnie splotłam z nich luźny warkocz. Zszyłam bok i przyszyłam do dekoltu. Wszelkie zszywanie i przyszywanie robię szydełkiem :)))

Drugi sweterek, który powstał z tydzień temu ma troszkę inny "kołnierz". Długi pas 15cm x 130cm zawiązany jako taka szarfa i przyszyty wokół dekoltu. Rękawy to zwyczajna szydełkowa siatka.

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

sweter 

Z melanżami koniec :)

Teraz robię golfik "serwetkowy", powinnam szybko skończyć, bo łatwo się go robi.

Nie wiem tylko czy mi się spodoba, bo to co już mam jakoś mi się nie widzi a mam cały przód gotowy, hmm... 

No i wreszcie zabieram się za ambitniejsze dziełka ;)